lykke li - possibility
new moon soundtrack
Komentarze (32)
A moment z filmu też świetny...
Ten utwór idealnie pasuje do tego jak Bella przeżywa rozstanie z ukochanym...
> [noparse].. napisał/napisała:
> > [noparse]Każdy się tak podnieca tym całym "zmierzch" i w ogole wszystkie dziewczyny jaki Edward piękny jakaś obsesja przechodzi na punkcie tej książki. czy nie lepiej poczytać książki majce sens? a nie o kolesiu co rame od łóżka gryzie xdd a piosenka b.ładna :)[/noparse]
>
> Co do filmu, to nie moge sie wypowiedziec bo nie byla bym obiektywna z racji, ze wczesniej znalam ksiazki. Najbardziej spodobaly mi sie soundtracki z tych filmow, bo po samym ogladnieciu mialam jakis niedosyt. Moim zdaniem wszyscy tak sie 'podniecaja' saga zmierzchu poniewaz kazdy znas podswiadomie chcialby przezyc taka milosc. Chcialby byc kochany popmimo roznych ograniczen i przeszkod. Mysle ze to wlasnie dlatego. Sama jestem zmierzchomanka, ale tylko jezeli chodzi o fabule i oprawe, bo nie szaleje za robertem pattinsonem, bo wiem ze to tylko aktor. Zdecydowanie wole ksiazki, ale trzeba przyznac ze filmy sa tez niczego sobie. Maja ten klimat, ktory czuje sie podczas czytania. Saga naprawde wciaga. Gdy zaczelam ja czytac, byla akurat zima. Bylam wrakiem czlowieka, bo kladlam sie spac o 1:00, a wstawalam o 5 przed szkolom aby tylko czytac dalej :D. Wszystkie czesci przeczytalam conajmniej 20 razy, a to wszysko dla tego, ze to poprostu piekna historia... :D[/noparse]
szkola*
> [noparse]Każdy się tak podnieca tym całym "zmierzch" i w ogole wszystkie dziewczyny jaki Edward piękny jakaś obsesja przechodzi na punkcie tej książki. czy nie lepiej poczytać książki majce sens? a nie o kolesiu co rame od łóżka gryzie xdd a piosenka b.ładna :)[/noparse]
Co do filmu, to nie moge sie wypowiedziec bo nie byla bym obiektywna z racji, ze wczesniej znalam ksiazki. Najbardziej spodobaly mi sie soundtracki z tych filmow, bo po samym ogladnieciu mialam jakis niedosyt. Moim zdaniem wszyscy tak sie 'podniecaja' saga zmierzchu poniewaz kazdy znas podswiadomie chcialby przezyc taka milosc. Chcialby byc kochany popmimo roznych ograniczen i przeszkod. Mysle ze to wlasnie dlatego. Sama jestem zmierzchomanka, ale tylko jezeli chodzi o fabule i oprawe, bo nie szaleje za robertem pattinsonem, bo wiem ze to tylko aktor. Zdecydowanie wole ksiazki, ale trzeba przyznac ze filmy sa tez niczego sobie. Maja ten klimat, ktory czuje sie podczas czytania. Saga naprawde wciaga. Gdy zaczelam ja czytac, byla akurat zima. Bylam wrakiem czlowieka, bo kladlam sie spac o 1:00, a wstawalam o 5 przed szkolom aby tylko czytac dalej :D. Wszystkie czesci przeczytalam conajmniej 20 razy, a to wszysko dla tego, ze to poprostu piekna historia... :D
> [noparse]Każdy się tak podnieca tym całym "zmierzch" i w ogole wszystkie dziewczyny jaki Edward piękny jakaś obsesja przechodzi na punkcie tej książki. czy nie lepiej poczytać książki majce sens? a nie o kolesiu co rame od łóżka gryzie xdd a piosenka b.ładna :)[/noparse]
Hym... Widać masz zero wyobraźni. Mnie np. nudzą ksiązki, które mają sens i nienawidze szkolnych lektur.(Prędzej umre niż przeczytam "Pana Tadeusza" całego.) A to, że tobie nie podoba się Edward to nie znaczy, ze tym "dziewczynkom", którym się podoba są głupie, one porostu mają dobry gust w odróżnieniu od niektórych. Ja kocham ksiązki o wampirach, a przy lekturach to ja umieram z nudów.
Ta piosenka pogrąża... ;D
Ale kocham ją...