carter burwell - bellas lullaby
Komentarze (50)
Jak ją słucham zaraz wracają mi do głowy sceny ze Zmierzchu! :D
Kocham ^^
+ kołysanka z "Dziecko Rosemary"
> DO WAS WSZYSTKICH: gdyby ta muzyka nie byla w tym pieprzonym filmie to nigdy byscie nie zwrocili na nia uwagi i nigdy nie przesluchali, a tym bardziej by sie wam nie podobala, wiec skonczmy ten wywod na temat 'boshe, ona jest boooska, to bylo wtedy gdy Ewdard gral' sratatatata bo to jest dopiero 'płytkie' i zalosne
> pozdro
masz racje gdyby nie ten film nigdy zapewne nie wiedziała bym o tej melodi ale nie mów że ludzie lubią ją tylko za to że Edward ją grał, większość lubi ją za to że jest pięka i pełna głębi a jak lubią ją tylko za to że to edward ją grał to to jest chore. I uwierzcie dziewczyny że są tacy faceci jak edward tylko trzeba poszukać, posłuchać serca. Dla jednych edward jest ideałem bo poprostu nie znalazły jeszcze swojego.
Dziewczyny podniecają się Edwardem, a sa tacy męzczyzni
Wiadomo że taki koleś to oczywiście marzenie i wgl.
Ale zaraz depresja ?Ogar !
Jak sie idzie na film to najpierw trzeba sobie ułożyć w bani że to fikcja !
> [noparse]Kurczę ... Ten film powinni oglądać mężczyźni... Bo Edward po prostu jest ideałem. I nie mówię patrząc tylko na wygląd. Jego charakter, ten rozsądek :))) Jejku :( Faceci do pięt mu nie dorastacie :(( niestety:([/noparse]
Może to dla tego, że to tylko film? fikcja? na ekranie WSZYSTKO może sie zdarzyć.
Sam na poczatku olewałem, ale jak mnie koleżanka wtajemniczyła, to przeczytałem i obejrzałem, poprostu extra;) Ale mi się najbardziej podoba Alice, jakbym chciał taką kobietę spotkać;))))